Co do opierdzielania, to Grabek twierdzi, że pierdzi, ale nawet nie tyle twierdzi ile pierdzi i śmierdzi. Do tego należy dodać, że pierdzenie uwalnia korzenie i brudzi golenie i robi się nicniechcenie. A na temat goryla mogę powiedzieć tyla, że dałem mu badyla, następnie dyla, zjadłem daktyla i coś mnie po dupie smyra. To tyla, głowa mi się uchyla i zadzwonię do Zbyla, walnę se grzdyla od tyla i zajebię z wentyla. Będzie to chwila mila jak dla takiego debila, nagrodą będzie noga motyla, którego pająk gila, a wcześniej wypił mleka pięć deka, którą to bańkę trzymała gipsdeka
i normalnie rym nam się urwał i jedyne słowo które nam przychodzi do głowy to kurwa…