Kolejny dzień, poza serią głupkowatych zdjęć, których część zapewne będzie można zobaczyć na http://photoblog.pl/wiescizambony przyniósł także wizytę szanownej Pani (ze) Spółdzielni, która po bacznym sprawdzeniu liczników i spuszczeniu wody w toalecie stwierdziła:
Musicie zgłosić ten niedziałający licznik…bo wy zimnej tu dużo używacie…bo to kibel…no…do widzenia
Poniżej jedno z dzisiejszych zdjęć…
ale przeszczep na fociszy.